Zobacz wpisy otagowane jako 'poezja'

Nowoczesna Sztuka Chędożenia

Napisane przez Tadeusz Żeleński-Boy ( polykaj.pl ) dnia 29 June 2010 | Komentarze

Tagi: ,


Oto fragment księgi I (pierwszej) "Nowoczesnej sztuki chędożenia" Autorsta Tadeusza Żeleńskiego-Boya. Fragment, bo od razu przeskakujemy do treści odnoszącej się do lodoznawstwa i seksu oralnego :-) W pewnym momencie autor zaczyna dziwić swoją radą odnośnie spermy, ale należy czytać dalej by dojść do sedna :-)

Otóż wśród kobiet przynajmniej trzy czwarte
Bez względu na ich klasę czy też nację,
Mają wrodzoną już predestynację
Ustami pieścić całego kutasa.
We Francji zwłaszcza kobiet cała masa
Ten kult uprawia, tam więc też kobietki
Są mistrzyniami tak zwanej minetki.
O śliczna sztuko minetki, gdyś chuju
Raz poznał co to znaczy, gdy całują
Całego ciebie usta białogłowy,
Wściekać się będziesz z radości... Wymowy
Tych pieszczot pióro żadne nie jest w stanie
Oddać! Zadaniem twoim jest mój panie,
Gdy chcesz je poznać (sekret ci tu zdradzić)
Trzeba raz tylko pannę doprowadzić
Do tego, aby choćby się wzdragała,
Z początku tylko raz pocałowała
Twą kuśkę, którą poprzednio się godzi
Wymyć w kolońskiej najdokładniej wodzie.
Resztę już zostaw najzupełniej śmiało
Jej intuicji kobiecej. Pomału
Całując ciebie całego wśród chuci
Żądz rozbudzonych, jej buzia powróci
Do twego chuja, strasznie się zadziwi,
Że tym całusem zmarłego ożywi.
W jej buzi, w oczach, chuj zmięty wyrośnie,
Więc go całować będzie tym radośniej.
Jakiż to moment będzie dla niej miły,
Gdy pod ustami poczuje jak żyły
Pęcznieją ciągle i jak pyta żywa
Sama się pręży i rozkosznie kiwa
Różową główką, co ma w środku dziurkę.
Już teraz sama ściągnie w dół tę skórkę,
Co koniec chuja tak miękko otula
I o policzek pytę wykatula,
Sama też będzie na różne pomysły
Wpadać, by kutas nigdy nie był zwisły
(I wtedy nigdy też on ci nie uśnie),
To go ustami lekko tylko muśnie,
To znów w miłosnym upojeniu dzikim
Dokoła główki przejedzie językiem,
Przyczem jej rączka coraz bardziej mądra
Zsunie się niżej i popieści jądra.
Wtedy się spuścisz, chociaż byłeś głazem,
Lecz nigdy nie spuść się za pierwszym razem
Do ust dziewczynki! W momencie krytycznym
Ucieknij z buzi z szlochem spazmatycznym.
A jeszcze kiedy będziesz tłumił szlochy,
Niewieści umysł ciekawy jest i płochy
Już będzie myślał: co też to tam było?
A może właśnie byłoby mi miło
Trzymać go wtedy w ustach, gdy speszony
Uciekł? Choć ładnie było z jego strony,
Że delikatnie cofnął się. Nauka
Skończona, końca odgadnąć nie sztuka
Za trzecim razem już jej buzia mała
Z chuja, jak cukierek, spermę będzie ssała.


I jak się podoba ta poezja ? :-)

1 Komentarze | Przeczytaj cały wpis